Ciloto w języku bemba oznacza sen, marzenie. Tak nazwano nową placówkę w Makululu, która dla mieszkańców slumsów i dzieci ulicy jest spełnieniem ich marzeń o lepszej przyszłości. Powstała tu szkoła, do której zapisać się może każdy, niezależnie od wieku i stopnia zaległości, dom dziecka dla chłopców ulicy i punkt medyczny. Tutaj otrzymują pomoc dzieci z Afryki, które walczyły o przetrwanie, pracowały, zbierały śmieci, sprzedawały plastik.

Dom dziecka dla chłopców ulicy powstał w lipcu 2017 roku. Wtedy zamieszkało tam pierwszych sześciu podopiecznych zabranych z ulicy. Rok później dołączyło do nich następnych 10 chłopców. Początki były bardzo trudne i skromne, brakowało miejsca dla kolejnych dzieci, a budowy i wykończenia uzależnione były od Darczyńców. Obecnie w domu dziecka mieszka 65 chłopców ulicy.

Dzieci ulicy w Kabwe

Dzieci trafiają na ulicę z różnych powodów. Najczęściej stracili rodziców lub zostali porzuceni, bo ojciec lub matka założyli nową rodzinę, a one były ciężarem. To dzieci odrzucone, zapomniane i niepotrzebne. Zostały przekreślone nim rozpoczęły edukację. Na ulicę uciekają dzieci bite, molestowane, wykorzystywane. Mieszkają tu dzieci alkoholików i prostytutek. Te dzieci były wysłane do dorywczych prac, miały przynosić jedzenie i pieniądze dla całej rodziny. Jeśli tego nie zrobiły, ponosiły kary fizyczne i psychiczne. Wolały zamieszkać na ulicy. Spotykamy te dzieci, gdy żebrzą o jedzenie, kradną lub sprzedają plastik. Muszą walczyć o życie. Wieczorem przykrywają się kartonami i próbują zagłuszyć potrzebę bezpieczeństwa i akceptacji.  Sięgają po klej, bo myślą, że tak można zapomnieć o swojej samotności i odrzuceniu. Od lat cierpiały z powody braku jedzenia i miłości. Jak pomóc głodującym dzieciom w Afryce? Trzeba stworzyć dla nich dom, zapewnić jedzenie, edukację i poczucie przynależności.

Pomoc dzieciom

W domu dziecka w Ciloto każdy znajdzie poczucie bezpieczeństwa i akceptacji. Warunki są bardzo skromne. Trzypiętrowe łóżka postawione są jedno obok drugiego. Dzieci otrzymują posiłki i ubrania. Dzienny koszt wyżywienia jednego chłopca to około 5 złotych. Miesięcznie na jedzenie i ubrania dla wszystkich podopiecznych potrzeba około 10 tys. złotych. Tutaj chłopcy mogą chodzić do szkoły, nikt na nich nie krzyczy i nie bije. Mają zajęcia i wspólnie odpowiadają za dom, żeby poczuły, że to miejsce należy do nich.

Mieszka tutaj Davis, który stracił tatę, a jego mama jest chora psychicznie. Jeszcze dwa lata temu mieszkał z mamą, był bity, nie dostawał jedzenia i nie mógł chodzić do szkoły. Na ulicy szukał jedzenia i miłości. Mumba również stracił tatę, jego ojczym nie chciał go w domu. Chłopiec zamieszkał na ulicy, żebrał, szukał dorywczych prac, żeby cokolwiek zjeść. Austin mieszkał z babcią. Podobnie jak Davis nie chodził do szkoły ani nie dostawał jedzenia, którego zaczął szukać na ulicy.

Zbiórka dla dzieci w Afryce

W Ciloto ma powstać kilkanaście domów dziecka. W każdym mieszkałoby kilkunastu chłopców, którzy mogliby poczuć się jak w prawdziwym domu i zaczęli żyć jak w rodzinie. To marzenie zależy od pozyskanych dobroci Dobroczyńców. Dzieci z Afryki potrzebują pomocy. Wpłacając środki zapewniasz im jedzenie i ubranie.

 

Chcę pomóc