Po wojnie w Tigraju dzieci nadal walczą o swoje podstawowe prawo — prawo do nauki.
Choć konflikt w Tigrayu się zakończył, jego skutki są ogromne: około 1 mln osób wciąż jest wewnętrznie przesiedlonych, wiele szkół zostało zniszczonych lub wciąż służy jako schronienie dla uchodźców, a ponad 1,2 mln dzieci nie wróciło do szkoły. Brakuje światła, ławek, książek, a w niektórych miejscach nawet bezpiecznej przestrzeni do nauki.
W Adwa to siostry salezjanki tworzą miejsce, które daje dzieciom szansę na przyszłość. Prowadzą żłobek, przedszkole, szkołę podstawową i średnią, oratorium oraz internat — otwarty szczególnie dla tych, którzy w wyniku wojny stracili dom lub rodziców.
Dziś w internacie mieszka 22 młodych ludzi (20 dziewcząt i 2 chłopców). To dzieci, które przeszły przez głód, strach i ucieczkę. Teraz potrzebują wsparcia, aby móc uczyć się i żyć jak ich rówieśnicy.
Właśnie temu służy projekt
Dzięki wsparciu zapewnimy im:
✔️ opłacenie czesnego (234 euro rocznie za jedno dziecko),
✔️ żywność, lekarstwa, ubrania, środki higieniczne,
✔️ artykuły szkolne i dostęp do prądu,
✔️ bezpieczne warunki w internacie i realną szansę na edukację.
Salezjanki w Adwa odbudowują przyszłość dzieci, którą wojna próbowała im odebrać.
Razem możemy sprawić, że te 22 młode osoby będą miały światło — dosłownie i w przenośni — aby dalej się uczyć.
